Workaway – niezwykły sposób nie tylko na wakacje

Nie jestem typem aktywistki. Ani nawet altruistki. Jestem typowym wytworem współczesnego pokolenia – skupionego na sobie, egoistycznego i…leniwego. A jednak jedne z najbardziej niezapomnianych miesięcy jakich doświadczyłam doświadczyłam jako…wolontariuszka. Choć zostałam nią nie z potrzeby własnego serca, a całkiem przypadkiem. Jako wolontariuszka na farmie u pewnej francuskiej rodziny, niedaleko Bordeaux – gdy rok po ukończeniu studiów, z byle jaką, niesatysfakcjonującą pracą, głodna odpoczynku od Polski a zarazem wciąż zawodowo i prywatnie nieokreślona, snując się po Internecie, trafiłam na stronę społeczności Workaway.
To, co zobaczyłam najpierw, to galerię szeroko uśmiechniętych ludzi, często na tle egzotycznych scenerii. I w towarzystwie innych, równie uśmiechniętych ludzi. To, co przeczytałam dalej sprawiło, że sama zaczęłam się uśmiechać. To, co zdarzyło się dalej sprawiło, że ilekroć wracam do tych wspomnień sprzed dwóch lat, uśmiecham się znów.
Workaway to strona, która jednoczy i ułatwia kontakty ludzi z całego świata, którzy szukają wolontariuszy – i chcą być wolontariuszami. Pracuje się za nocleg a czasem za posiłki najczęściej prze 5 dni w tygodniu i przez pięć godzin. Dodam, że cudownych miejscach i u cudownych ludzi… Workaway? Serdecznie polecam!